IV liga: Z Pogonią po kilkudziesięciu latach przerwy
Pogoń Świerzawa będzie pierwszym rywalem Jaworzanki 1946 Jawor w listopadzie w IV lidze dolnośląskiej. Świerzawianie z oficjalną wizytą do grodu Świętego Marcina zawitają pierwszy raz od około pięćdziesięciu lat.
Pogoń zajmując pierwsze miejsce w jeleniogórskiej Klasie Okręgowej w sezonie 2020/2021 wróciła w szeregi czwartoligowców po ponad dwudziestu latach przerwy, występując na tym szczeblu ostatni raz w drugiej połowie lat 90-tych. Podopieczni trenera Arkadiusza Palucha awansowali na trzy kolejki przed końcem zmagań, wyprzedzając między innymi drugie Łużyce Lubań.
Pogoń jako benimainek w bieżących rozgrywkach nie ma lekko. Plasuje się aktualnie na przedostatnim miejscu z dorobkiem dziewięciu punktów. Na ten dorobek złożyły się zwycięstwa ze Spartą Gręboccie 3:2 u siebie i nie tak dawno z Chrobrym II Głogów 0:2 na wyjeździe, co było nie lada sensacją oraz remisy z Iskrą Księginice (1:1), Prochowiczanką Prochowice (1:1) i Spartą Rudna (2:2). Warto też dodać, że świerzawianie byli bliscy urwania punktów Apisowi Jędrzychowice, ulegając tylko 2:3. Z resztą mimo odległej pozycji, próżno szukać w wynikach Pogoni wyraźych pogromów.
Przed tygodniem nasz najbliższy przeciwnik podejmował na własnym stadionie Granit Roztoka i uległ 0:3. Bilans bramkowy to trzynaście goli strzelonych i dwadzieścia trzy stracone. Jeśli chodzi o piłki wyjmowane z siatki, to ten dorobek wyróżnia drużynę ze Świerzawy na tle dolnej połowy tabeli. Jeśli chodzi o ofensywę to dorobek strzelecki jest drugim od końca w zachodniej IV ldize dolnośląskiej. Najskuteczniejszymi zawodnikami Pogoni są mający po cztery trafienia Bartłomiej Kłos i Robert Cichoń, który jest znany na Ziemi Jaworskiej za sprawą gry w LZS-ie Lipa.
Z drużyną ze Świerzawy nie rywalizowaliśmy tak dawno, że na dzień dzisiejszy na podstawie dostępnych danych, nie jesteśmy w stanie ustalić w jakim to było sezonie, nie mówiąc o konkretnej dacie i wyniku. Bardzo duży wpływ na to miał fakt, że klub ze Świerzawy występował zazwyczaj w niższych ligach. Co ciekawe mimo, że nasz klub zasłynął pod nazwą "Kuźnia" przez 45 lat (1976-2021), w tym okresie ani razu nie grał z MRKS-em. Szacujemy, że ostatnie oficjalne zawody pomiędzy naszymi klubami miały miejsce pod koniec lat 60-tych lub na początku lat 70-tych.
Miało to miejsce na poziomie Klasy A lub co bardziej prawdopodobne Klasy B, która dziś odpowiada poziomowi na pograniczu Klasy A i okręgówki. Pogoń w tamtych latach nie była zbyt wysoko notowana, a i to samo tyczyło się jaworzan, którzy przeżywali kilkunastoletni kryzys piłkarski na swoim podwórku. Obecnie Pogoń i Jaworzanka to dwa różne Podokręgi, ale w tamtym czasie świerzawianom bliżej było do strefy legnickiej i stąd spotkania na tak niskim szczeblu w jednej grupie terytorialnej.
Z całą pewnością Jaworzanka i Pogoń mierzyły się ze sobą w sezonie 1964/1965, co potwierdza nam ligowa tabela Klasy B (V poziom) po jedenastu rozegranych kolejkach, w której Pogoń jest szósta z dorobkiem ośmiu punktów, a Jaworzanka dziesiąta z sześcioma "oczkami". Niestety nie wiemy jak skończyła się tamta edycja rozgrywek. Niemniej jaworzanie nie zostali zdegradowani, ale w kolejnych latach byli raz blisko relegacji do Klasy C. W następnych kampaniach w drugiej połowie lat 60-tych z pewnością jeszcze nie raz dochodziło do jaworsko-świerzwskich bojów.
Pierwszy odnotowany przez nas sezon , w którym Jaworzanka i Pogoń grały w tej samej klasie rozgrywkowej to, 1952 (oczywiście nie wykluczamy wcześniejszych pojedynków o ligowe punkty). Wówczas na Dolnym Śląsku czwarty poziom podzielono na wiele mniejszych grup, a miało to poniekąd związek z przechodzeniem z systemu grania ligi "jesień-wiosna" na "wiosna-jesień". Z resztą skład tametj ligi był bardzo interesujący z naszego punktu, bo doszło do pierwszych i jedynych piłkarskich derbów Jawora w rozgrywkach ligowych na szczeblu futbolu seniorskiego. Nasz klub rywalizował ze Stalą Jawor, czyli drużyną pod patronatem "Fabryki Pieców" przy ulicy Wrocławskiej. Inną ciekawostką może być fakt, że zarówno obecna Jaworzanka jak i dziisejsza Pogoń w 1951 roku grały pod nazwą "Spójnia".
W 1951 roku jaworzanie awansowali do zreorganizowanej IV ligi, a świerzawianie pozostali na niższych szczeblach. Obie drużyny ponownie los skojarzył w Klasie B w sezonie 1960/1961. I tu wyników nie znamy, ale Jaworzanka po półtorarocznej banicji wróciła w szeregi czwartoligowców na dwie kampanie. Od sezonu 1963/1964 nasz klub grał w Klasie B i przez kilka kolejnych lat mierzył się z Pogonią, o czym już wspomnieliśmy wcześniej. Szacujemy, że w sumie Jaworzanka i Pogoń rozegrały ze sobą kilkanaście meczów ligowych.
W połowie lat 90-tych bardzo blisko było tego, aby Kuźnia i Pogoń spotkały się w III lidze. Było tak blisko, że nie doszło do tego za sparwą jednego punktu - tyle zabrakło jaworzanom do utrzymania się w III lidze wsezonie 1994/1995. W tym samym czasie Pogoń fetowała awans z IV ligi z grupy Jelenia Góra-Wałbrzych-Wrocław, a trenerem zespołu w tamtym okresie był ŚP Sławomir Kurant, który poprowadził Kuźnię w dwóch pierwszych kolejkach IV ligi sezonu 1996/1997.
Przygoda świerzawian z III ligą potrwała zaledwie jeden rok. W stawce osiemnastu klubów zajęła szesnastą pozycję, wyprzedzając jedynie Kanię Gostyń i Strzelianinkę Strzelin. Wobec takiego obrotu sprawy bez znaczenia był fakt, że III liga przechodziła reorganizację i liczbę grup z ośmiu zmniejszano do czterech. Jeśli chodzi o inne jaworskie wątki personalne związane z Pogonią to nie sposób wspomnieć, że przez kilkanaście spotkań w sezonie 1995/1996 prowadził ją ŚP Mieczysłąw Bieniusiewicz, a jej piłkarzem był jego syn Marek Bieniusiewicz w latach 90-tych.
To tyle jeśli chodzi o oficjalne kontakty. Dochodziło także nie raz do spotkań sparingowych - częściej w XX wieku, rzadziej już w XXI wikeu. Ostatnie towarzyskie zawody to sierpień 2015 roku. Kuźnia przegrała wtedy w Świerzawie w grze kontrolnej 1:0.
Piłkarze z Jawora z pewnością nie mogą nastawić się na spacerek w konfrontacji z Pogonią Świerzawa. Bieniaminek zajmuje miejsce w ogonie tabeli, ale nie składa broni i potrafi napsuć krwi każdemu, a przy odrobinie szczęścia sprawić niespodziankę. Nie znaczy to jednak, że trzeba podchodzić do tych zawodów z nadmiernym respktem. Gramy u siebie, przed własną publicznością i celem są trzy punkty. Przed tygodniem podopieczni trenera Dariusza Szeligi ulegli w delegacji rezerwom Chrobrego w okrojonym składzie. W najbliższą niedzielę liczymy na powrót na zwycięski szlak i nawiązanie do drugiej połowy października, kiedy to ogrywaliśmy Kaczawę Bieniowice i Górnika Złotoryja.
Mecz 13.kolejki IV ligi dolnośląskiej grupy zachodniej Jaworzanka 1946 Jawor - Pogoń Świerzawa w niedzielę 7-go listopada o godzinie 11:00 na Stadionie Miejskim w Jaworze. Zawody poprowadzi pierwszoligowy sędzia Pan Marek Opaliński z Podokręgu Legnica. Na liniach będą sekundować Panowie Marcin Biegun i Oskar Cierlik. Zapraszamy wszystkich na to spotkanie, do zobaczenia przy Parkowej 8! Bilet wstępu to koszt pięciu złotych, koniety i dzieci wstęp wolny. Hej Kuźnia GOL!