Piłkarskie Sensacje Jawora: E. Jabłoński trenerem Zrywu [1]

Marcin Juszczyk
Niedziela, 4 stycznia 2026, 20:05
Drużyna Zrywu Jawor w lipcu 1947 roku. Kilka miesięcy później jej trenerem miał zostać Edward Jabłoński. © Jaworzanka 1946 Jawor|Drużyna Zrywu Jawor w lipcu 1947 roku. Kilka miesięcy później jej trenerem miał zostać Edward Jabłoński.
Udostępnij:
W ramach obchodów 80-lecia klubu zapraszamy na nowy cykl na naszych łamach - Piłkarskich Sensacji Jawora. W pierwszym odcinku cofamy się do 1947 roku i przyjrzymy się pewnym spekulacjom prasowym w ówczesnej prasie.

Październik 1947 roku – cały świat nadal otrzepywał się z kurzu wojennej zawieruchy. Jednak życie społeczne, kulturalne i na wielu innych polach tętniło. Nie inaczej było ze sportem, który odradzał się lub organizował na nowo na ziemiach odzyskanych, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej były pod kontrolą III Rzeszy. Podobnie było w niemieckim Jauer, a od lutego 1945 roku już w polskim Jaworze.

20 października 1947 roku – data ta w polskim kalendarium historycznym kojarzy się z ucieczką przywódcy Polskiego Stronnictwa Ludowego, Stanisława Mikołajczyka, do Wielkiej Brytanii. Tego samego dnia w naszym regionie ukazuje się poniedziałkowe wydanie Trybuny Dolnośląskiej, jednej z najważniejszych gazet w komunistycznym ustroju.

Na jej łamach ukazały się krótkie relacje z meczów pierwszych drużyn i rezerw ZWM Zryw Jawor (obecnie Jaworzanka) z OM-TUR Kamienna Góra (Olimpia). Jaworzanie byli wówczas beniaminkiem na trzecim szczeblu rozgrywkowym, choć do obecnego kształtu III ligi i naszych współczesnych wyobrażeń o niej było bardzo daleko. Pierwsza drużyna Zrywu z kamiennogórzanami zremisowała 3:3. W tzw. „przedmeczu”, co było wówczas normą, rezerwy Zrywu pokonały drugą ekipę OM-TUR 3:1.

Jednak w sezonie 1947/1948 Zryw nie należał do czołowych klubów III ligi. Kilkanaście godzin po zawodach, pod relacjami ze wspomnianych meczów, ukazała się sensacyjna wzmianka (pisownia oryginalna):

JABŁOŃSKI KS "CRACOVIA" TRENEREM KS ZWM ZRYW JAWOR JAWOR.
W dniu dzisiejszym przybędzie do Jawora znany piłkarz KS „Cracovia”, były reprezentant Polski, Jabłoński, który będzie trenerem miejscowych piłkarzy KS ZWM Zryw w Jaworze.


Ta informacja z pewnością wywołała spore poruszenie, jeśli spojrzymy na sylwetkę Edwarda Jabłońskiego i jego dorobek. Urodzony w 1919 roku zawodnik reprezentował w karierze krakowskie kluby: Nadwiślan (1931–1938), Cracovię (1938–1950) i Start-Oldboy (1951–1955). W 1948 roku był kapitanem Cracovii, która wywalczyła tytuł mistrza Polski.

Jabłoński jest jednym z niewielu piłkarzy, którzy zagrali w reprezentacji Polski przed i po II wojnie światowej. Zadebiutował 27 sierpnia 1939 roku przeciwko Węgrom w Warszawie – był to ostatni mecz międzypaństwowy Polaków przed wybuchem wojny. Następnie 11 czerwca 1947 roku ponownie wystąpił z „Orzełkiem na piersi” na wyjeździe przeciwko Norwegii. Polska przegrała 1:3, a jedyne trafienie dla Biało-czerwonych zanotował właśnie Edward Jabłoński – był to pierwszy „powojenny gol” dla reprezentacji. Trzeci i ostatni raz zagrał 19 lipca 1947 roku przeciwko Rumunii w Warszawie (przegrana 1:2), pełniąc funkcję kapitana.

Jego nominacja na trenera Jaworzanki brzmiała sensacyjnie, ale z czasem okazała się informacją nieprawdziwą. W dzisiejszych czasach nazwalibyśmy to „fake newsem”, na który nabrał się redaktor gazety z niewiadomego źródła. To tak, jakby dziś jeden z aktywnych zawodników Cracovii, grającej w Ekstraklasie, miał nagle objąć zespół Jaworzanki. Już samo ukazanie się takiej informacji byłoby obiektem drwin i żartów. Dodatkowo kilka miesięcy wcześniej Jabłoński był filarem mistrzowskiej Cracovii, co czyniło całą informację jeszcze mniej realistyczną.

Z drugiej strony, wówczas sport nie miał charakteru zawodowego nawet na najwyższych szczeblach. Często dochodziło do przeprowadzek i przenosin specjalistów w regiony, gdzie ich obecność była potrzebna. Jednak biorąc pod uwagę klasę Edwarda Jabłońskiego jako piłkarza, zamiana Cracovii na funkcję trenera w Jaworze była praktycznie niemożliwa.

Pierwszym trenerem Jaworzanki w 1946 roku został Władysław Sokołowski, który piastował stanowisko przez kilka kolejnych lat. Nie miał na to wpływu nawet spadek z III ligi w sezonie 1947/1948. Przyjazd Edwarda Jabłońskiego do grodu Świętego Marcina można więc włożyć między bajki i ciekawostki. Warto nadmienić, że wśród ludzi jaworskiej piłki jest osoba, która była naocznym świadkiem meczów z udziałem Jabłońskiego – mowa o nieocenionym Panu Zdzisławie Urbanie, który młodzieńcze lata spędził w Krakowie i bywał na spotkaniach ligowych wielu klubów tego miasta, ale zawsze najbliższa była mu Cracovia.



Logo Klub Sportowy "Jaworzanka" 1946 Jawor

Dolnośląski Bilet Weekendowy

Partnerzy klubu

Partnerzy techniczni