IV liga: Jaworzanka rozbiła Spartę [FOTO]
To byłe fenomenalne popołudnie przy Parkowej 8. Jaworzanka 1946 Jawor rozgromiła Spartę Rudna aż 6:1!
Chyba tylko najwięksi optymiści przewidywali zwycięstwo taką różnicą goli, z tym rywalem, przed pierwszym gwizdkiem. Czołowa drużyna zachodniej IV ligi, wygrana w ubiegły weekend z rezerwami Chrobrego Głogów i passa pięciu triumfów z jaworzanami z rzędu - to wszystko sprawiało, że to Sparta była faworytem tego pojedynku.
Utwierdzić w tej tezie mógł również pierwszy kwadrans zawodów, bowiem należał on do przyjezdnych, ale nie zostało to udokumentowane klarownymi sytaucjami czy też bramkami. Bardziej konkretna w poczynaniach ofensywnych była Jaworzanka w tym fragmencie jak i w przekroju pełnych dziewięćdziesięciu minut. W dziesiątej minucie z pogranicza pola karnego uderzał Dariusz Czaja, ale futbolówka minęła prawy słupek bramkami Łukasza Wielogórskiego. Jednak cztery minuty później musiał już wcyiągać piłkę z siatki. Michał Bieniusiewicz pognał w kierunku po podaniu od Seweryna Sucheckiego i swój rajd zakończył uderzeniem w słupek. Następnie odbita piłka trafiła na nogę Marcina Bagińskiego, który precyzyjnie przymierzył z "szesnastki" i Jaworzanka objęła prowadzenie.
To było jedyne trafienie w pierwszej dosłonie, ale zebrani widzowie przy Parkowej 8 nie mogli narzekać na nudę. Były okazje bramkowe z obydwu stron, była twarda walka, często na pograniczu przepisów. Przed zmianą stron szansę na drugiego gola mieli między innymi Dariusz Czaja, Michał Bieniusiewicz, Seweryn Suchecki czy Marcin Bagiński, ale skonstruowane akcje przez nasz zespół nie zostały przekute na gole.
Druga połowa rozpoczęła się od czerwonej kartki dla Kacpra Osiadłego. Drugim żółtym kartonikiem został napomniany w 48 minucie, kiedy to w walce w powietrzu uderzył łokciem Emiliana Borka. 180 sekund później poszkodowany w tym zdarzeniu tonął w objęciach kolegów w narożniku boiska. Najpierw wywalczył rzut karny, a później sam skutecznie go egzekwował zdobywając swoją drugą (a złośliwi stwierdzą, że trzecią) bramkę w sezonie 2021/2022.
Wydawało się, że podopieczni trenera Dariusza Szeligi nabrali jeszcze większego wiatru w żagle, ale goście kilka chwil później wysłali sygnał ostrzegawczy. Zanim to się stało w 58 minucie, zaraz po wejściu na boisku, Bartosz Karbowiak mógł podwyższyć na 3:0, ale przegrał pojedynek z bramkarzem. W 61 minucie grająca w dziesiątkę Sparta strzela gola kontaktowego. Dośrodkowanie z prawego skrzydła, piłka trafia do Daniela Sygnatowicza w polu karnym, który nie daje szans Kamilowi Kulikowi.
Nadzieje zawodników trenera Roberta Malawskiego na odrobienie strat prysły w kolejnych minutach. W 70 minucie fenomenalnym podaniem do Dariusza Czaji w pole karne popisał się Seweryn Suchecki. Darek wyszedł na pozycję i mając przed sobą golkipera nie dał mu żadnych szans. To był początek prawdziwej kanonady w ostatnich dwudziestu minutach meczu Jaworzanki. W 77 minucie Seweryn Suchecki wymienił podania z Emilianem Borkiem, dzięki czemu znalazł się oko w oko z bramkarzem i elegancką, kunsztowną podcinką podwyższył na 4:1.
W 83 minucie błyskawicznie rozegrana akcja przez Jaworzankę. Bartłomiej Gwiździał zagrał spod linii bocznej z rzutu wolnego do Kamila Janosia, on wypuścił swoim zagraniem Seweryna Sucheckiego na wolne pole, który minął przeciwnika i uderzeniem w kierunku dalszego słupka obok Łuaksza Wielogórskiego zanotował swoje drugie, a piąte gospodarzy trafienie w tym spotkaniu. To okazałe zwycięstwo zostało przypieczętowane w 89 minucie. Solowa akcja Bartosza Karbowiaka, który złamał do środka i przymierzył w "okienko" z kilkunastu metrów. Bramkarz poradził sobie z tym strzałem, ale przy tej próbie popularny "Kula" został sfaulowany i sędzia Jakub Krej wskazął na jedenasty metr. Sprawiedliwość skutecznie wymierzył chwilę wcześniej faulowany Bartosz Karbowiak.
Wysoka wygrana z mocnym przeciwnikiem po dobrej grze - czego chcieć móc więcej? Świetny występ Jaworzanki 1946 Jawor, wielkie brawa dla naszych piłkarzy. Czas na świętowanie już kończy się, bo za tydzień kolejne spotkanie w IV lidze dolnośląskiej grupie zachodniej. Na wyjeździe zmierzymy się z zawsze groźną Mewą Kunice (sobota, godz. 17:00).
IV liga dolnośląska, gr. zachodnia - sezon 2021/2022 - 3.kolejka
28 sierpnia 2021 (sobota), godz. 17:00 - Jawor (Stadion Miejski)
Jaworzanka 1946 Jawor - Sparta Rudna 6:1 (1:0)
Bramki: Bagiński 14', Borek 51'-k., Czaja 70', Suchecki 77', 83', Karbowiak 89'-k.
Jaworzanka: Kamil Kulik - Przemysław Wiśniewski, Bartłomiej Pastuła, Bartłomiej Gwiździał, Sylwester Dworakowski, Emilian Borek (Kamil Dunaj 75'), Seweryn Suchecki (Mateusz Garbera 85'), Dariusz Czaja (Marcel Trzeciak 75'), Michał Bieniusiewicz (Marcel Olanin 0')
Sparta: Łukasz Wielogórski - Daniel Walasek, Daniel Sygnatowicz, Dawid Wojak (Łukasz Stachów 46'), Dominik Suchora (Mateusz Kochman 46'), Dawid Malawski, Maciej Kusztal (Hubert Siwak 83'), Jakub Kujawski (Dawid Świdwa 72'), Kacper Osiadły, Wojciech Konefał (Arkadiusz Walczak 83'), Adrian Januszko
Żółte kartki: Bagiński, Janoś, Dunaj (Jaworzanka) oraz Osiadły, Suchora, Kusztal, Konefał (Sparta)
Czerwona kartka: Osiadły (48' - Sparta; za drugą żółtą)
Sędziowali: Jakub Krej (główny) oraz Krzysztof Stępień i Rafał Świerczek (asystenci) - Podokręg Wrocław
Widzów: 100
![Futsal Puchar Polski: Futsal-5 Legnica - Clearex Chorzów [GRUDZIEŃ 2025]](assets/img/news_avatar.jpg)








